Bungalow przy samej plaży, domek z widokiem na dżunglę, a może luksusowy hotel w cenie polskiego hostelu? Właśnie w takich miejscach możesz spać na Sri Lance, jeśli tylko wiesz, gdzie je znaleźć. Aby ułatwić Wam sprawę, przygotowałam dzisiaj zestawienie wyjątkowych noclegów na cejlońskiej wyspie. Co najfajniejsze, wszystkie możecie obejrzeć prawie tak dokładnie, jak na żywo. Gdzie spać na Sri Lance? Przekonajcie się sami, oglądając interaktywne wirtualne wycieczki zrobione podczas naszej podróży po wyspie.

Romance in Ella – gustowny apartament z obłędnym widokiem na lankijską zieleń

Marzyliście kiedyś o tym, żeby za oknem, zamiast sąsiadów spoglądających z sąsiedniego balkonu mieć ogromne połacie zieleni, tworzone przez egzotyczny las? Albo żeby leżąc na łóżku mieć przed sobą nie telewizor, ale widok niczym z pocztówki lub gazety podróżniczej? To musicie wiedzieć, że są takie miejsca, w których marzenia się spełniają i zdecydowanie należy do nich Romance in Ella. To położony na ellijskim zboczu apartament w standardzie dla wymagających, którego cena nie przewyższa kosztów spania w polskim hostelu. Zachwyca absolutnie zniewalającym widokiem, zapewnia prywatność oraz bardzo przyjemne wspomnienia.

Ella Master Point Cottage – chatka z tarasem, na którym wsłuchasz się w dżunglę

Master Point Cottage to miejsce, które nie tylko oferuje przepiękny widok z balkonu, ale również darmowy wieczorny koncert w wykonaniu miejscowej fauny. Mimo że położone jest nieopodal centrum miasta, stwarza wrażenie, jakbyśmy przez chwile przenieśli się do serca dżungli. Chociaż wnętrze nie jest tak dopracowane, jak w przypadku poprzedniej propozycji, zdecydowanie nadrabia otoczeniem oraz lokalizacją. Z samego rana na tarasie podawane jest przepyszne lankijskie śniadanie z owocami, które można wcinać, wpatrując się w zieloną przestrzeń. To propozycja dla wszystkich kochających być blisko natury.

Shivas Beach Cabanas – bungalowy przy rajskiej plaży

Shivas Beach Cabanas to miejsce, o którym najchętniej nikomu bym nie mówiła, bo marzę, żeby sama tam wrócić i znów poczuć się jak w raju. Znajdziecie tam zaledwie kilka drewnianych domków położonych z daleka od ruchliwego miasta. Początkowo mieliśmy tam spędzić tylko jedną noc, ale skończyło się na trzech, a i tak trudno było wyjeżdżać. No bo jak można bez żalu rezygnować z picia drinków na hamaku na plaży, pracy na tarasie domku pośród palm, jedzenia śniadań z widokiem na ocean oraz codziennych spacerów po całkowicie pustej, złoto-piaszczystej plaży? No nie da się!

Arika Villa – odrobina luksusu w północnej części Sri Lanki

Arika Villa to doskonała opcja dla tych, którzy lubią luksusowe hotele trochę odcięte od codziennego życia mieszkańców Sri Lanki. Oddalona o jakieś 10 minut jazdy tuk-tukiem od Dambuli willa to miejsce dla wymagających, utrzymane w lankijskiej atmosferze. Wyróżnia się niezwykle przestronnymi pokojami z klimatyzacją oraz balkonem z przyjemnym widokiem. Codzienne do wyboru są lokalne śniadania, a obsługa nosi tradycyjne sari. Zapewnia ciszę i spokój, które po całodniowym zwiedzeniu doceni wiele osób. Zdecydowanie jest to pięciogwiazdkowy hotel z klimatem dla osób, które chciałyby zakosztować wysokiego komfortu w niskiej cenie.

The Surfer – luźna miejscówka nie tylko dla kochających surfing

The Surfer to miejsca dla ludzi, którzy lubią swobodę i brak sztywnej elegancji. Szczególnie spodoba się tym, którzy szukają przyjemnego miejsca do nauki surfingu, ale odnajdzie się tam każdy, kto lubi nieformalny klimat oraz integrację z ludźmi. Życie towarzyskie skupia przestronny taras z barem oraz widokiem na ocean, natomiast na dachu codziennie przed surfingiem lub o zachodzie słońca można brać udział w lekcjach jogi. To hotel założony przez Lankijczyka, który rzucił pracę w banku, aby móc regularnie surfować. Poza sezonem, podczas którego w The Surfer jest dość tłoczno, to również idealne miejsce do pracy zdalnej.

Wiecie już gdzie spać na Sri Lance? Które z tych miejsc odwiedzilibyście najchętniej? Polecacie inne sprawdzone miejsca do spania na wyspie?

Jeśli interesuje Was Sri Lanka zajrzyjcie też do wpisu o atrakcjach, których nie polecam oraz o żółwiach na wyspie.